Wszystko za życie

Bo ja się nie przyznaję, o!

Zdarzało mi się nie raz, że budziłam się w południe w stanie „nieużytku” i przypominałam sobie wcześniejsze wymachiwanie łapkami do śpiewanego „wszędzie się czuję dobrze, ale najlepiej w klubie go go!”. A potem przychodziła refleksja – Boże, co ja robię ze swoim życiem?

Tak ogólnie to jestem trochę wybrednym człowieczkiem. Jak muzyka to nie jakieś badziewie tylko o, Waglewscy, trochę Organka i Lao Che, trochę Hey. Jak film to nie jakiś kiepski, tylko o, „Gambit, czyli jak ograć króla” z Colinem, trochę „Polowania” z Madsem, trochę… w sumie wszystkiego z Sandrą Bullock. Problem pojawia się jednak w chwili, gdy mój już trochę wyrobiony gust filmowy i muzyczny rozpuści się w alkoholu. A jako że ten proces zachodzi całkiem sprawnie to po trzecim rozpuszczeniu z powodzeniem drę się w niebogłosy „To gang z Albanii, to gang z Albanii, to gang z Albanii…”, albo „Ty stara cholero Ty, stara Ty, Cię diabli nie bierą, ni chuja, ni…”. I bawię się doskonale!

Jakiś czas temu dowiedziałam się nawet, iż byłam inspiracją jednej ze scen twórców filmu „Sekretne życie zwierzaków domowych”. Z racji docelowego wieku odbiorców pominięto sceny związane z rozpuszczaniem gustu muzycznego w alkoholu. I z racji obaw o uszczerbek na zdrowiu psychicznym ogółu zmieniono też podkład muzyczny:

 

To już wiecie mniej więcej, jak to wygląda u mnie. Niemniej jednak skoro takie rzeczy robię po alkoholu, w dodatku w określonym kręgu tych moich, nienormalnych to uznałam, iż jakoś przeżyję tą skazę na mej jakże wspaniałej osobowości ;> Jednak ostatnio problem urósł do rangi tych dużych, poważnych  i wynikł z profesji, jaką wykonuję. Jak się okazuje takiej muzyki można z powodzeniem słuchać na trzeźwo i jeszcze ustawić ją sobie jako granie na czekanie. Dlatego też jeszcze po wyjściu z pracy po głowie szwęda mi się „Rampampampampampam, riki tiki, narkotyki, to z Albanii Gang!” ;< Na chwilę obecną w obliczu tego problemu nawet amerykańscy naukowcy rozkładają bezradnie ręce, a mi nie pozostaje nic innego, niż to:

 facepalm omg.jpg

Aha, a gdybyście na bieżąco nie śledzili kalendarza świąt nietypowych to 4 października obchodziliśmy Światowy Dzień Zwierząt…

 
Misja ratunkowa.jpg

DSC_0149.JPG
...7 października miał miejsce Światowy Dzień Uśmiechu...

Zwierz.JPG

…a na 14 października przypada Światowy Dzień Jaj(a). A biorąc pod uwagę jego ekshibicjonizm, pasuje tu bardziej niż pisanki :3

Demol.JPGCracker